• Monika Wielichowska Monika Wielichowska
  • Blog
  • Czytany 609 razy
  • Galeria

Komisja zdrowia. A na niej sprawa rezydentów.

Minister Radziwiłł powiedział, że szokujące mogą być oczekiwania finansowe rezydentów, w tym przeznaczenie całego funduszu zapasowego NFZ na wynagrodzenia.
Ale dla mnie bardziej szokujące jest,że tak szybko rządzący zapomnieli o exposè premier Szydło, gdzie mówiła: "praca, umiar, roztropność w działaniu, słuchanie obywateli...."
Bardziej szokujące jest kiedy premier od 8 dni nie znalazła czasu na rozmowę z głodującymi rezydentami, a minister zdrowia, twierdzący, że rząd PIS ma inne priorytety niż zdrowie - nie znalazł kompromisu.

Bardziej szokujące jest, kiedy TVP PIS usuwa komentarze o proteście lekarzy, uważając że zaśmiecają publiczną dyskusję. I to, że Polska Narodowa Fundacja, którą PIS stworzył, a która miała zdobywać świat i budować polską markę za granicą za miliony publicznych pieniędzy pochodzących z państwowych spółek realizuje polityczną kampanię.
Minister Radziwiłł mówił też o kampanii kłamstw i podwójnej rzeczywistości.
To pytam: co się dzieje z nadwyżką budżetu, który jest efektem mądrej, dobrej polityki gospodarczej i finansowej - dbałości o budżet państwa - jak mówi premier Szydło i wicepremier Morawiecki ???
Przypomnę, że ostatnią podwyżkę rezydenci otrzymali od rządu PO w wysokości. 460 zł - stażyści, 525 zł rezydenci.
I przypomnę, że nastąpiło to w czasie kryzysu.
Tak to mało, dużo za mało.
Dziś mamy znakomitą koniunkturę gospodarczą i ponoć znaczące nadwyżki. Zatem gdzie jest ta nadwyżka?
Co dziś mówili młodzi lekarze.
Dużo mówili o wydłużających się kolejkach do lekarzy, sporo o braku dialogu z ministerstwem zdrowia, po raz kolejny raz apelowali do premier Szydło o spotkanie, mówili o braku negocjacji z rządem i o rządowej propagandzie sukcesu.
Nie wiem, co takiego musi się wydarzyć, aby premier spotkała się z rezydentami?
Aby premier zauważyła głodujących młodych lekarzy?
Jedno jest pewne, wszyscy chcieliśmy dzisiaj wesprzeć ministra Radziwiłła, ministra zdrowia w jego walce o wyższe nakłady finansowe na ochronę zdrowia.
Bo jest ku temu okazja, skoro przy dobrej światowej koniunkturze gospodarczej i finansowej nadwyżce sięgnąć po dodatkowe środki.
Ale pan minister nie chce walczyć. Poddał się zanim zaczął walczyć.
Poddał się.
Nie chce wyjsć zza biurka i zobaczyć jaka jest rzeczywistość.
Gdyby wyszedł zobaczyłby, że kolejki nie skróciły się, a wydłużyły, że szpitale mają pozabierano kontrakty, chociażby na rehabilitację, kardiologię, że po wielokroć wzrosły ceny leków po przeszczepach, że emeryci po 75 roku życia nie mają potrzebnych darmowych leków, że kiedy sam jadł niedzielny obiad młodzi lekarze toczyli siódmy dzień głodówki.
Od początku sądzę, że minister Radziwiłł powinien podać się do dymisji pierwszego dnia, kiedy zabrał Rodzinom finansowanie #invitro , kiedy ograniczył Polkom dostępność do antykoncepcji, kiedy zniszczył wysokie standardy opieki okołoporodowej. Kiedy zamiast pomagać w dostępie do medycyny XXI wielu - proponuje ideologię i powrót do średniowiecza.
Dziś utwierdzam się w tym przekonaniu.
Dziś opozycja nie weszła w buty ministra zdrowia Radziwiłła, kiedy jako prezes Naczelnej Rady Lekarskiej w 2006 roku domagał się podwyżki dwukrotności wynagrodzenia rezydentów. Dziś jego hipokryzja sięgnęła Himalajów. Tym bardziej, że jesteśmy w czasie, kiedy pracownicy IPN dostają duże podwyżki.
Dziś domagaliśmy się aktywnego działania, debaty, szybkiego znalezienia kompromisu.
Rozważnie i empatycznie.
Nie weszliśmy w buty PIS-u.
Mieliśmy natomiast propozycję przyjęcia dezyderatu.
... niestety przepadł w głosowaniu, wszyscy ‪posłowie PiS zagłosowali przeciw wnioskowi aby premier Szydło włączyła się do rozmów z głodującymi rezydentami.‬

#MonikaWielichowska
#Wielichowska
#protestlekarzy
#rezydenci
#Sejm

(0 głosów)