Nie tak dawno pisałam w tym miejscu, jak cudna jest u mnie w górach jesień.
A tu proszę!
Minęło kilka tygodni, a za moim oknem na polach śnieg, wieje przenikliwy, porywisty wiatr. Nastała zima, miast złotej polskiej jesieni.
Kolejny raz życie udowadnia nam, że niewiele możemy przewidzieć w aurze. Synoptycy próbują snuć prognozy długoterminowe, ale sami podchodzą do nich, co najmniej sceptycznie.
Zima zaatakowała Polskę, na chwilę media mają ciekawszy temat, niż pseudosfery w Rządzie. Afera stoczniowa okazała się wielką wydmuszką, a hazardowa złym obyczajem w kontaktach polityków ze światem biznesu.
Dzisiaj zima wygrywa.
A co jutro przyniesie?







