wg. Słownika Języka Polskiego
„przypisywane jakiejś osobie wyjątkowe właściwości umysłu i charakteru sprawiające, że wzbudza ona w innych szacunek i uwielbienie”.
Od kilku dni żyje w mediach dyskusja na temat: „czy Marszalek Komorowski ma charyzmę czy nie”.
Mnożą się opinie, tworzone są nowe definicje charyzmy. Licytacje na większą, mniejszą, czy wręcz wytykanie jej braku.
Ale czy bycie charyzmatyczną osobowością determinuje na urząd Prezydenta?
Czy to jedyna cecha niezbędna, by dobrze ten Urząd sprawować?
Czyż mało mamy przykładów w historii, że zła charyzma przywódcy siała nienawiść i spustoszenia w umysłach narodów?
Czy aby nie jest tak, że jak się nie ma zbyt wiele do powiedzenia, do zaproponowania, to szuka się tematów zastępczych?
Ci, którzy niedoceniają mądrości Polaków popełniają zaiste wielki błąd!







