Znając ją z mediów, z sali sejmowej, wydawało się że owa pani, w żadnej mierze nie jest mnie w stanie już zaskoczyć.
Jak bardzo się myliłam, pewnie świadczyłaby moja wczorajsza, łagodnie mówiąc, zadziwiona mina i gdyby przysłowiowa szczęka rzeczywiście wypadała, dzisiaj byłabym bez tej dolnej.
Już dawno tylu bzdur, w tak krótkim czasie i przy jednej rozmowie nie słyszałam! Pocieszeniem jest fakt, że dziennikarka prowadząca z nią wywiad, miała równie zadziwioną minę i coraz to większe robiła oczy słuchając swojej interlokutorki!
Jak bardzo można się posunąć w swojej zaciekłości i jak bardzo trzeba kogoś nienawidzić i jak bardzo musi boleć wygrana w wyborach prezydenckich kandydata PO Bronisława Komorowskiego, żeby insynuować, że śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej nie jest prowadzone właściwie i że jest wiele znaków zapytania, a wszystkie drogi prowadzą do Premiera Tuska!
Obrzucić błotem, coś powiedzieć, nie dopowiedzieć, obrazić, zainsynuować z hasłem na ustach, że teraz to my uprawiamy politykę miłości. To w najwyższym stopniu cynizm!
I jeszcze jedno!
Jak bardzo PIS boli wygrana Prezydenta Bronisława Komorowskiego, niech zaświadczy fakt, że posłowie tylko tego jedynego klubu nie wstali z miejsc, by pożegnać Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej!
No cóż…….. gdyby to tylko chodziło o kindersztubę, ale to nie wyłącznie brak elementarnego wychowania, to znacznie coś więcej, to wyraz braku szacunku dla najważniejszego Urzędu Rzeczypospolitej!







