Wielce Szanowna Pani Henryko Krzywonos,
Pani nie jest „głupią babą”, jak ponoć śmiał wczoraj powiedzieć jeden z posłów z klubu PIS, który tą nieprawdopodobną arogancją, nie tylko obraził Panią, ale mówiąc te słowa, obraził również „instytucję” posła!
Jeśli to miało miejsce, to ja się na to stanowczo nie zgadzam i stanowczo mówię dość arogancji panie pośle!
Pani Henryko, jest Pani dla mnie prawdziwą Damą.
By nie być gołosłowną, spieszę wyjaśniać dlaczego tak uważam. Ano dlatego, że dla mnie Dama, to nie pochodzenie, korzenie czy wykształcenie. Dama to klasa, to godność, to szczerość, to prostolinijność, to dobroć, to wzniesienie się ponad chamstwo, to otwartość na ludzkie głosy o pomoc, sprawiedliwość, to bezpretensjonalność, szlachetność, to ciepło w sobie, to dobra aura, którą po prostu ma się w sobie. Tego nie można się nigdzie wyuczyć.
Pani Henryko, Pani już jest ikoną ”Solidarności”.
„Solidarności”, która rodziła się kiedy byłam małą dziewczynką, dzieckiem, które 30 lat temu było świadkiem, kiedy to słowo „wolność” odmieniało się we wszystkich przypadkach. Zatem już wtedy wierzyłam, że mój tato – górnik, zawsze będzie wracał z pracy do domu, a nie strajkował i że z domu nie zabierze go Milicja, że nasi znajomi nie będą uciekać do Australii i że za kilka lat Polska będzie inna – lepsza.
Jest Pani wyjątkową Kobietą. Taką, którą chciałoby się naśladować, czerpać i uczyć się od niej. Ma Pani w sobie to, czego zdecydowanie wielu samozwańczym mężom stanu, brakuje. Bo ma Pani w sobie całe pokłady szacunku dla drugiego człowieka. To cecha, która również pozwala nazywać Panią Wyjątkową.
Chylę przed Panią czoła i życzę wszystkiego co najlepsze i proszę mi wierzyć, żaden dzisiaj podły głos do Pani, czy o Pani, nie jest w stanie podważyć i spostponować tego wszystkiego, co zrobiła między innymi kiedyś i Pani, byśmy mogli żyć w wolnej Polsce.
Pani Henryko
Pies szczeka, karawana jedzie dalej………….
P.S. A przy okazji słowo do posłanki z Klubu PIS, która tak dzielnie wczoraj towarzyszyła swojemu prezesowi.
Pani drwiąca i lekceważąca mina podczas wystąpienia Pani Henryki, była aż nadto wymowna. Tylko, że Pani Henryka jest Damą, którą Pani nigdy nie będzie i Pani Henryka jest ikoną o czym może Pani wyłącznie śnić.







