O autorze tej książki, Harlanie Cobenie mówi się, że jest arcymistrzem współczesnego thrillera. To moja pierwsza przeczytana książka Cobena, ale jeśli wszystkie jego powieści napisane są podobnie, to absolutnie wypada zgodzić się z tą opinią.
Bo to niezwykle interesująco napisana, trzymająca w napięciu, opowieść. Książka wypełniona jest różnorodnymi wątkami z pozoru niezwiązanymi ze sobą. Zagadka równie interesująca, jak te zawarte w kryminałach Agathy Christie. Trzyma w napięciu do ostatniej strony.
Intryga zaczyna się na letnim obozie, w lesie na pustkowiu. Potem autor przenosi nas do czasu, kiedy wszyscy bohaterowie wydarzeń sprzed dwudziestu lat, są już dojrzałymi ludźmi. „Tamto” powraca. Koszmar staje się znów pierwszoplanowy, choć nigdy nie przestał być ważny… Szczególnie dla głównego bohatera książki, prokuratora, Paula Copelanda, który stracił siostrę w „tych” lasach. Ale czy na pewno stracił? Czy może ona żyje? Tego chce się dowiedzieć Paul Copeland, prowadząc śledztwo.
Jest to niezwykle poruszająca historia, która ukazuje, że nie zawsze sprawiedliwość i szczerość zwycięża. Tyleż bolesne, co prawdziwe. Nic, nigdy nie jest w stanie nas przygotować na to, co nam przyniesie życie
Polecam tę historię na wakacje, z przekonaniem, że równie mocno Was zaintryguje, jak mnie.







