czyli zesłanie do Konina
Każdy w PIS powinien to wiedzieć, ale myliłam się…
Pierwszy przyboczny prezesa nie widział, albo myślał, że jego to nie dotyczy
No i proszę niełaska prezesa w końcu i jego dopadła.A tak się starał, a tak umizgiwał, a tak słodził, a tak usuwał wszelkie przeszkody sprzed prezesa, a tak pouczał każdego, kto śmiał go krytykować, a tak bezwzględnie niszczył wszystkich niepokornych, a tak podjudzał do karania każdego, kto śmiał się wychylić…
I tak starał ……………
I co?
I Nic – Konin!







