Gdzieś kiedyś przeczytałam, że pesymista narzeka na wiatr, optymista oczekuje,  że wiatr się zmieni, a realista dostosowuje swoje żągle. To mnie kolejny raz skłoniło do zastanowienia, do której postawy jest mi najbliżej.

Chyba jednak jestem realistką.

Naturalnie, miewam chwile huraoptymizmu, czy zwątpienia, ale w ogólnym bilansie realizm bierze górę. Miewam takie dni, kiedy mam wrażenie, że nie będę potrafiła ogarnąć chaos mojego życia w pędzie. Wyjazdy do sejmu, praca w regionie, spotkania z mieszkańcami, dyżury poselskie. Ale czasem,  ku mojemu zaskoczeniu, jakoś udaje mi się na bieżąco porządkować i realizować swoje plany.

Zatem chyba jednak jestem realistką, bo staram się każdego dnia brać „byka za rogi”, by przeżywać w pełni kolejny dzień.

Życie jest na tyle piękne, że szkoda czasu na pesymizm, a na szczęście składają się drobne radości dnia codziennego.

Choćby małymi kroczkami nadchodząca wiosna….

Udostępnij wpis
Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email
Najnowsze wpisy
III nabór wniosków w programie FENIKS rozstrzygnięty

2026-04-13

Miliard złotych na inwestycje w kulturę! III nabór wniosków w programie FENIKS rozstrzygnięty!653 mln […]

Raport tygodnia

2026-04-13

Raport tygodnia Brak zgody na nielegalną migrację! Dzięki zdecydowanym działaniom Rządu , rekordowym nakładom […]

11 kwietnia – Światowy Dzień Choroby Parkinsona

2026-04-11

????Niektóre choroby nie pojawiają się nagle — przychodzą po cichu, zmieniając codzienność małymi krokami.Dziś, […]