Turniej drwali, zlot starych pojazdów, dolnośląski festiwal przyśpiewek wiejskich przyciągnęły wielu Gości do Szczytnej na 25. Agrofetę.
Podczas Agrofety odbyło się także otwarcie stacji do ładowania pojazdów elektrycznych. To oczywiście bardzo dobry, ekologiczny komunikacyjny kierunek.
Coraz częściej Polacy zastanawiają się nad kupnem elektrycznych aut. Ale ze względu na wciąż skromną sieć ładowania, ostateczne decyzje co do zakupu zapadają rzadziej.
Także wysokie ceny elektrycznych i brak wsparcia państwa powoduje zniechęcenie potencjalnych nabywców.
Takich stacji, jak ta niedawno otwarta w Lądku Zdroju, dziś w Szczytnej i za kilka dni w Polanicy powstaje coraz więcej.
Może, kiedy punktów ładowania elektrycznych aut będzie więcej, to spowodują większy popyt na ekologiczny transport.
Resort energii zakłada, że do 2020 roku powstanie w Polsce ok. 6,5 tys. takich punktów.
(Dla porównania w Holandii jest ich 32,8 tys.)
Inną sprawą jest polska elektromobilność.
Co z elektrycznym, narodowym autem?
Jeśli chodzi o elektromobilność, to z zapowiedzi rządzących miało być świetnie, a jest wcale.
Nie mamy póki co fabryki, która miała wyprodukować milion elektrycznych aut do 2025 roku (tak zapowiedział premier Morawiecki jakieś 3 lata temu). Prototyp mieliśmy zobaczyć w 2018 roku.
Ani prototypu, ani produkcji oczywiście nie ma. Choć jak powiedział premier, to miało być koło zamachowe polskiej gospodarki.
Monika Wielichowska
Poseł na Sejm RP
#MonikaWielichowska
#Wielichowska
#POrozmawiajmy
#Szczytna
#spotkajmysięwdrodze
#Wielichowskawdrodze
#elektromobilność
#elektryczneauta







