Kolejna goniąca poprzednie i już trwające … Kiedy odkryliśmy system podwójnych pensji ministrów, które do dziś nie zostały zwrócone do budżetu państwa, niedługo potem usłyszeliśmy korupcyjne propozycje prezesa Komisji Nadzoru Finansowego, który za 40 mln chciał zapewnić polityczny parasol bezpieczeństwa dla jednego z banków. Kiedy ciągle trwa niewyjaśniona afera płacowa w Narodowym Banku Polskim – do dziś nie wiemy, ile najbliższe współpracowniczki prezesa Glapińskiego zarabiają: 60 tys miesięcznie, czy jednak 65 tysięcy miesięcznie?
Od wielu dni odkrywany jest układ Kaczyńskiego #taśmyKaczynskiego, który z tylnego siedzenia zarządza nie tylko rządem, ale też spółką #Srebrna … To też afery dziejące się na Dolnym Śląsku. Jedna z nich, do dziś niewyjaśniona to #aferaPCK – w tej aferze działacze #PIS powiązani z minister edukacji Zalewską, okradali kontenery PCK z odzieżą.
I kolejna, najświeższa. #AferaŚmieciowa, o ktorej donoszą media, informując, że lokalni działacze #PIS związani z innym przedstawicielem rządu, wiceminister edukacji Marzeną Machałek zarobili lewe miliony na śmieciach.
Jak?
Na składowiska trafiały śmieci mieszane, tzn. niesegregowane, a w dokumentacji widniały jako biodegradowalne – w konsekwencji zaniżona była opłata środowiskowa. Śmieciowa ośmiornica związana ze środowiskiem PIS miała też pozwalać na nielegalne składowanie odpadów z Niemiec – śledczy wyliczyli, że Skarb Państwa na tych procederach stracił 7 mln z czego 5 mln trafiło do kieszeni działaczy #PIS.
Monika Wielichowska
Poseł na Sejm RP
#MonikaWielichowska
#Wielichowska
#Sejm
#aferyPIS







