Kupili kota w worku…
Przepłacając i bez sprawdzania jakości Ministerstwo Zdrowia kupiło maseczki ochronne za 5 mln zł.
Zarobił na tym instruktor narciarski – przyjaciel rodziny ministra zdrowia Szumowskiego. Transakcję ułatwił mu brat ministra zdrowia. – donoszą media. Dziś byliśmy na kontroli w ministerstwie. Żądając udostępnienia materiałów, informacji i dokumentacji, które dotyczą owych zakupów. Kilka dokumentów już mamy.
1. Informację z ICR Polska, że certyfikat maseczek jest fałszywy.
2. Ekspertyzę, z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego, która potwierdza fakt, że maski nie spełniają wymaganych norm odnośnie pierwszej, drugiej i trzeciej klasy ochrony. W związku z tym, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia maski te nie mogą być stosowane do o groby osobistej personelu medycznego przed koronawirusem.
3. Faktury zakupu owych maseczek. Faktury są trzy. Wystawione przez 3 różne podmioty. Wszystkie wystawione tego samego dnia – 30 marca 2020 roku. Wszystkie z terminem płatności 31 marca 2020.
Drodzy przedsiębiorcy! Też wystawiacie faktury na milion zł , albo dwa miliony zł z terminem płatności 1 dzień?
4. Dwie służbowe notatki ze spotkań. Pierwsze spotkanie odbyło się 6 maja w Warszawie, drugie 11 maja w Krakowie.
Dziwne, że wiceminister podróżuje do regionu kontrahentów na rozmowy.
5. W dniu naszej kontroli, czyli dzisiaj MZ do Prokuratury składa zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Dopiero dzisiaj, po medialnych doniesieniach. Od marca w tej bulwersującej sprawie nie działo się nic.
A może wiele. Prawdopodobnie tysiące maseczek trafiło bez certyfikatu do szpitali dla personelu medycznego. Maseczek, które nie chroniły ich przed koronawirusem.
I na koniec kolejny kwiatek.
Jeden z kontrahentów zarejestrował firmę 30marca, tego samego dnia z 1 dniowym terminem płatności wystawił fakturę za #maseczki.
Ciekawa jestem, kiedy i w jaki sposób resort zdrowia za nią zapłacił?
Obecne przepisy o split payment nakazują obowiązek na opłacającego Fakturę VAT sprawdzenia, czy w chwili puszczania przelewu odbiorca (wystawca FV) jest czynnym płatnikiem VAT i figuruje na białej liście. Na białej liście musi być ujawniony rachunek bankowy wskazany na FV. Jeśli te warunki nie są spełnione, płatnik nie może puścić przelewu, bo w innym wypadku ponosi solidarną odpowiedzialność razem z wystawcą FV. Do opłacanej faktury powinno być wydrukowane potwierdzenie, że w chwili jej opłacania przez płatnika, odbiorca pieniędzy został sprawdzony na białej liście i jest w chwili płatności czynnym płatnikiem VAT.
Aby być na białej liście, przedsiębiorca składa wniosek za pośrednictwem CEiDG do Urzędu Skarbowego, który po weryfikacji wiarygodności płatnika potwierdza ją w Ministerstwie Finansów i taki płatnik zarejestrowany zostaje na białej liście. Proces ten trwa 30 dni.
Nie ma szans aby w kilka godzin znaleźć się na białej liście. Split payment jest obowiązkowy dla obu stron.
Monika Wielichowska
Poseł na Sejm RP







