4 października br., dzień po organizowanym Czarnym Proteście, do siedzib Stowarzyszenia na rzecz Kobiet BABA w Zielonej Górze i Centrum Praw Kobiet w Warszawie oraz do jego oddziałów w Łodzi i Gdańsku weszła policja, która u Stowarzyszenia BABA zabezpieczyła i zabrała główny komputer oraz dokumenty, w CKP w Warszawie skonfiskowała dokumenty i dyski z archiwalnymi plikami, w Gdańsku wszystkie komputery, a w Łodzi z komputerów skopiowała niektóre dane.
Akcja policji zaskoczyła pracowników stowarzyszeń. Stowarzyszenia zostały pozbawione głównych narzędzi pracy, na których znajdowały się wszystkie dane, dokumenty, prowadzone sprawy i pisane projekty. Odebranie dokumentacji i komputerów było jednoznaczne z paraliżem działalności stowarzyszeń.
Stowarzyszenie na rzecz Kobiet BABA oferuje kobietom darmową pomoc, m.in. prawną i psychologiczną. BABA wspiera kobiety w ich działalności i aktywności, a przede wszystkim czynnie przeciwdziała dyskryminacji kobiet oraz przemocy domowej i seksualnej.
Centrum Praw Kobiet to stowarzyszenie, które od ponad dwudziestu lat działa na rzecz kobiet. Jej misją jest działanie na rzecz równego statusu kobiet i mężczyzn w życiu publicznym oraz w rodzinie. Kilka miesięcy temu CKP zostało pozbawione dotacji na statutową działalność i do dziś boryka się z kłopotami finansowymi.
Policja weszła do siedzib kobiecych organizacji dzień po drugim Czarnym Proteście – dniu, w którym tysiące Polek wyszło na ulice, aby zamanifestować swoje prawa. Centrum Praw Kobiet i Stowarzyszenie na rzecz Kobiet BABA protest w pełni poparło i w nim uczestniczyło.
W obu przypadkach policjanci przybyli z nakazem wydania dokumentacji projektów finansowanych ze środków Ministerstwa Sprawiedliwości w latach 2012-2015.
Organizacje nie były w stanie pracować, dlatego powinny szybko odzyskać dokumenty, komputery i dyski. Na paraliżu działalności organizacji cierpią ofiary przemocy, które teraz nie mogą liczyć na szybką pomoc.
Organizacje nie były w stanie pracować, dlatego powinny szybko odzyskać dokumenty, komputery i dyski. Na paraliżu działalności organizacji cierpią ofiary przemocy, które teraz nie mogą liczyć na szybką pomoc.
Poseł na Sejm RP Monika Wielichowska razem z grupą posłów zwrócili się w tej sprawie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministra Sprawiedliwości. W swoich pismach poprosili o odpowiedź na pytania:
1. Dlaczego policja sprawdza organizacje na rzecz kobiet, skoro oficjalnie postępowanie dotyczy działalności Ministerstwa Sprawiedliwości?
2. Czego dokładnie dotyczy sprawa skonfiskowania dokumentów i komputerów organizacjom pozarządowym?
3. Od kiedy toczy się postępowanie?
4. Dlaczego organizacjom pozarządowym zostały odebrane dokumenty i komputery, skoro każda otrzymana dotacja z ministerstw jest rozliczana podwójnie? Dokumenty do ministerstw są dostarczane w wersji papierowej i elektronicznej, a więc resort jest w posiadaniu całej dokumentacji.
5. Kiedy policja zwróci zabezpieczone komputery i dokumenty?
6. Dlaczego policja zjawiła się w siedzibach tych pozarządowych organizacji kobiecych akurat dzień po Czarnym Proteście? Czy to jest przypadek? Czy koincydencja ma na celu zastraszenie kobiecych organizacji pozarządowych, które walczą o wolności i prawa kobiet? Tych, które uczestniczą w czarnych protestach?
7. Dlaczego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie wydało żadnego oświadczenia w tej sprawie, choć domaga się tego opinia publiczna?
8. Do jakich jeszcze organizacji weszła policja?
1. Dlaczego policja sprawdza organizacje na rzecz kobiet, skoro oficjalnie postępowanie dotyczy działalności Ministerstwa Sprawiedliwości?
2. Czego dokładnie dotyczy sprawa skonfiskowania dokumentów i komputerów organizacjom pozarządowym?
3. Od kiedy toczy się postępowanie?
4. Dlaczego organizacjom pozarządowym zostały odebrane dokumenty i komputery, skoro każda otrzymana dotacja z ministerstw jest rozliczana podwójnie? Dokumenty do ministerstw są dostarczane w wersji papierowej i elektronicznej, a więc resort jest w posiadaniu całej dokumentacji.
5. Kiedy policja zwróci zabezpieczone komputery i dokumenty?
6. Dlaczego policja zjawiła się w siedzibach tych pozarządowych organizacji kobiecych akurat dzień po Czarnym Proteście? Czy to jest przypadek? Czy koincydencja ma na celu zastraszenie kobiecych organizacji pozarządowych, które walczą o wolności i prawa kobiet? Tych, które uczestniczą w czarnych protestach?
7. Dlaczego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie wydało żadnego oświadczenia w tej sprawie, choć domaga się tego opinia publiczna?
8. Do jakich jeszcze organizacji weszła policja?
W odpowiedzi na szereg zadanych pytań, pan Jarosław Zieliński – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformował, że 4 października br. funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, w związku z prowadzonym pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Poznaniu postępowaniem przygotowawczym w sprawie przekroczenia uprawnień bądź niedopełnia obowiązków przez pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości przy przyznawaniu, kontrolowaniu wydatków oraz rozliczaniu środków Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym, prowadzili czynności procesowe w siedzibach różnych podmiotów, celem zabezpieczenia dowodów w przedmiotowej sprawie, w tym dokumentacji rozliczeniowej i rachunkowo-księgowej, a także nośników danych mogących stanowić dowód w prowadzonym postępowaniu.
Pan Zieliński zaznaczył, że podejmowane przez Policję czynności wynikały z polecenia Prokuratury Regionalnej w Poznaniu w ramach prowadzonego postępowania i nie miały związku z zaangażowaniem poszczególnych organizacji w ogólnopolskie protest kobiet.
Sekretarz poinformował, że w tej sprawie prowadzone jest śledztwo, a jedynym organem uprawnionym do udzielenia szerszych informacji w zakresie toczącego się postępowania przygotowawczego jest Prokuratura.
W załączeniu udostępniamy pełną treść interpelacji i odpowiedzi.
Wciąż czekamy na odpowiedź w tej sprawie z Ministerstwa Sprawiedliwości. O odpowiedzi będziemy Państwa na bieżąco informować.







