Dymisja ministra zdrowia wiąże się z niezapłaconym rachunkiem Szumowskiego:
→ 8 mln za przepłacone, wadliwe maseczki z Antonowa
→ 125 mln na testy, których nie ma
→ 200 mln na respiratory, których nie ma
→ 170 mln na kolejne trefne respiratory
→ 140 mln dla rodziny Ministra z grantów
Razem: 643 mln złotych
„Nigdzie się nie wybieram. W takiej sytuacji, jaką mamy, nie można w ogóle rozmawiać o opuszczeniu okrętu. Jestem żeglarzem i sternikiem, wiem, że takich rzeczy się nie robi”. 7 sierpnia mówił minister zdrowia Szumowski. Zostawia resort w środku pandemii, w najwyższym jej szczycie, przed szczytem grypowym i po serii niewyjaśnionych afer. Odchodzi, choć nadal nie są rozliczone zakupy respiratorów, masek, przyłbic i testów.
Przedpłata w wys. 60 mln nadal jest na koncie handlarza. Do budżetu państwa nie wróciła. Do tego dochodzą próby zagwarantowania bezkarności polityków. Wydarzenia niczym z filmu o mafii.
Przypomnę:
1. Zakup maseczek:
Instruktor narciarski Łukasz G., bliski kolega braci Szumowskich, niezajmujący się na co dzień handlem wyrobami medycznymi, otrzymał kontrakty rządowe na sprzedaż masek filtrujących klasy FFP2 i FFP3 oraz masek chirurgicznych. Łukasz G. dostarczył towar nienadający się do użytku, z fałszywym certyfikatem. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, dał za niego producentom w Chinach niecałe 900 tys. zł, a rząd zapłacił prawie 5 mln zł. Sprawą tego wyłudzenia zajmuje się CBA. Na mniejszą skalę podhalańczycy zrobili też interes z resortem na przyłbicach.
2. Zakup respiratorów:
Ministerstwo Zdrowia zakupiło od firmy E&K z Lublina zajmującej się lotnictwem 1241 respiratorów. Właścicielem tej firmy jest Andrzej Izdebski, mający na koncie nielegalny handel bronią.. Na koncie ministerstwa brakuje blisko 70 milionów złotych, a respiratorów wciąż nie dostarczono.
3. Bezkarność dla urzędników: W związku ze sprawą respiratorów, maseczek i przyłbic warto zauważyć, że wiceminister Janusz Cieszyński inspirował poprawkę do ustawy o zwalczaniu koronawirusa, zapewniającą bezkarność urzędnikom dokonującym nadużyć przy zakupie towarów i usług służących zwalczaniu epidemii.
4. Współpraca z gangsterem:
Łukasz Szumowski robił interesy ze spółką Necor, której właścicielem był gangster Daniel O. Miał on zbudować w Bielsku Podlaskim klinikę kardiologiczną. Spółka, w której udziały miała żona Szumowskiego, emitowała w tym celu obligacje bez pokrycia. W tym czasie Szumowski był wiceministrem nauki, a potem ministrem zdrowia. Właściciele obligacji zostali oszukani, jak wiele innych osób, od których Daniel O. wyłudził pieniądze.
5. NCBR:
Łukasz Szumowski przyjął stanowisko wiceministra w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego mimo powiązań z firmami, które otrzymały i wciąż starały się o dotacje z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Chodzi o firmę Simplicardiac, w której udziały ma firma Szumowski Investments, a także o firmę Life Science Innovations. Konflikt interesów i ryzyko faworyzowania jego firm miało zostać zakamuflowane poprzez przekazanie żonie udziałów w firmach. NCBR, w pełni zależne od MNiSW, bardzo hojnie i gorliwie obdarowywało dotacjami liczne przedsiębiorstwa brata i żony ministra Szumowskiego.
Większość tych pieniędzy przyznano firmie za czasów PiS, a 53 mln – gdy nadzór z ramienia resortu nad NCBiR pełnił właśnie wiceminister Szumowski.
8 lipca 2020 złożyliśmy projekt uchwały o powołanie komisji śledczej w sprawie zamówień dokonywanych przez resort zdrowia w związku z koronawirusem. Projekt ten nadal czeka w sejmowej zamrażarce.
Szumowskiego zastąpił Adam Niedzielski.
Mam nadzieję na współpracę, na wyjaśnienie afer poprzednika. Zdrowie to trudny odcinek pracy – najtrudniejszy. Zdrowie nie powinno mieć politycznych barw. Jak będzie. Zobaczymy.
Monika Wielichowska
Poseł na Sejm RP







