Prezes ponoć słynie z tego, że jest dżentelmenem i szanuje kobiety.
I tak też wyrażał się o nim wczoraj jego szef klubu parlamentarnego. Wypowiedź jego była nawiązaniem do wypowiedzi prezesa PIS o wyrzuconych posłankach.
Przypominam, że wczoraj prezes odpowiadając na pytanie dziennikarzy o los dwóch wykluczonych z partii posłanek Joanny Kluzik- Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak odparł, żeby nie pytać go o buty.
Jeśli to jest standard zachowania inteligentnego dżentelmena z Żoliborza, to żywię nadzieję, że taka postawa prezesa wobec kobiet spotka się z ostracyzmem mężczyzn, nie tylko tych pochodzących, czy zamieszkujących tę dzielnicę, ale każdego, który wie, czym jest szacunek do kobiety.
No cóż, nawet w tak zacnej dzielnicy jak Żoliborz, zdarza się niektórym bycie dżentelmenem inaczej.







