Od tysiącleci człowiekowi towarzyszy pies. Przez całe swoje życie słyszymy piękne historie przyjaźni człowieka ze swoim „młodszym bratem”. Słyszymy, niestety i również historie o bestiach –nie ludziach, którzy katują, głodzą i porzucają najwierniejszych z wiernych przyjaciół.
Ale dziś chcę na moment zatrzymać się przy kolejnej, niezwykle wzruszającej historii sprzed 3 dni, kiedy to we wsi na skraju lasu zaginęła 3- letnia Julcia. Zaledwie przez moment zeszła z pola widzenia kuzynowi i już nie można było jej odnaleźć. Nie było również Czarusia, małego kundelka, który na co dzień jej nie odstępował. Poszukiwania dziewczynki przez setki policjantów, strażaków, rodzinę i okolicznych mieszkańców trwały przez dwanaście godzin. Okazało się, że dziewczynka przetrwała dzięki temu, że Czaruś ją ogrzewał swoim ciałem.
Czy może być piękniejszy przykład miłości, oddania, przyjaźni, wierności między człowiekiem i psem?
Julcia przeżyła dzięki swojemu Przyjacielowi. Czaruś żyje dzięki troskliwości i opiece Rodziny Julci i jej samej. Ta wspaniała przyjaźń między naszymi „gatunkami” w przyrodzie jest zarazem czymś zwyczajnym i niezwyczajnym.
Przy okazji takiej, jak dziś opisanej, kolejny raz uzmysławiamy sobie, jak piękne może być życie, w którym towarzyszą nam na co dzień zwierzęta.







