Pełnia władzy dla Prezydenta!
Tak oto PIS postrzega demokrację. Zaproponowane przez PIS zmiany w konstytucji burzą fundament demokracji, jakim jest trójpodział władzy.
PIS zaproponował niemal nieograniczone możliwości rozwiązywania Sejmu przez Prezydenta. Katastrofalne skutki przyniosłoby stworzenie możliwości wydawania przez Prezydenta rozporządzeń z mocą ustawy, czy możliwość odmowy powołania określonej osoby na stanowisko premiera lub ministra.
Mało! zaproponował również zapisy pozwalające na odwoływanie sędziów przez Prezydenta, a to przecież również wyraźne pogwałcenie monteskiuszowskich zasad rozdziału władzy. Prezydent natomiast zyskiwałaby potężne narzędzie wpływu na wymiar sprawiedliwości, a całkowita niezależność władzy sądowniczej, stałaby się przeszłością. Przed Prezydentem otwierałyby się możliwości wywierania nacisku na sędziów niewygodnych dla niego lub jego macierzystej partii.
Politykom PIS-u marzy się również połączenie z powrotem funkcji Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości. To byłby powrót do czasów „ręcznego sterowania” prokuraturą, z jakim mieliśmy do czynienia w latach 2005 – 2007.
Zaproponowane zmiany w konstytucji, to sen polityków braci Kaczyńskich o systemie niemalże autorytarnym. Z projektu PiS-u wyłania się obraz państwa mającego nieograniczone możliwości ingerencji we wszystkie sfery życia obywateli. To projekt na wskroś ideologiczny, bazujący na koncepcji władzy absolutnej. Kompletnie zlekceważono w nim fundamentalne standardy demokracji. Na całe szczęście, to wyłącznie puste propozycje, nie mające szans na zmiany.
Jednakowoż, jak na dłoni ukazują niebezpieczne intencje tej formacji.







