Niechaj mój komentarz wczorajszych obchodów rocznicowych II wojny światowej na Westerplatte, zastąpią słowa naszego nieocenionego filozofa Leszka Kołakowskiego:
„Owszem, są ludzie, co z różnych powodów nie są do przyjaźni zdolni, nie wiedzą nawet, czym jest; są jednak bardzo nieszczęśliwi, choćby to przed samymi sobą utajniali”.
„Wrogowie są nieraz tak potrzebni, że życie bez nich wydaje się nie do pomyślenia, są pożądanym warunkiem trwania”.
Kolejny pałacowy kij w mrowisku!







