Prezydent Duda zawetował antykoncepcję awaryjną bez recepty. Mówił, że ciągle się czegoś uczy. Tej lekcji jednak nie odrobił, choć miał okazję. Nie zostawimy kobiet samych. Wdrożymy plan B. Tabletka „dzień po” będzie dostępna jako usługa farmaceutyczna od 1 maja. Polki będą miały w tej kwestii takie samo prawo, jak kobiety w Europie.
W świetle obowiązującego prawa tzw. „wiek zgody”, czyli wiek zgodnego z prawem podejmowania współżycia seksualnego w Polsce wynosi 15 lat. Jednocześnie pacjentka czy pacjent może udać się do lekarza bez zgody rodzica dopiero kiedy osiągnie pełnoletność. Dochodzi zatem do absurdów.
Z jednej strony 15 letnia młodzież jest (zgodnie z prawem), dość dorosła, aby podejmować współżycie, ale nie dość dorosła, aby zabezpieczać się przed jego skutkami w postaci niechcianej ciąży. Do tego dochodzi dostępność pigułki „dzień po” na receptę. Czyli aby zdobyć tabletkę „dzień po” trzeba iść po receptę dzień przed i jeśli nie ma się 18 lat zabrać ze sobą rodzica. I trzeba jeszcze do tego dodać dostępność do lekarza ginekologa, która w mniejszych ośrodkach niż duże miasta jest bardzo ograniczona.
A w przypadku zażycia tabletki „dzień po” – przypominam – liczy się czas. Dlatego musimy to zmienić. Nie chcemy być zakładnikami absurdalnych przepisów.
Monika Wielichowska Wicemarszałek Sejmu RP
#MonikaWielichowska#Sejm#AndrzejDuda#weto#tabletkadzieńpo#antykoncepcjaawaryjna#wicemarszałekWielichowska#prezydentDuda







