Mocno zastanawiające jest na czym polega ta swoista moda na ulubione słowa, sformułowania, zwroty językowe, które rozprzestrzeniają się w naszych wypowiedziach, niczym zaraźliwa grypa.
Szczególnie dotyczy ona osób z tak zwanej sfery publicznej, polityków, recenzentów sceny politycznej czy ekspertów.
Ktoś rzuci jakiś nowy „zwrocik”, czy porównanie i dosłownie jak za sprawą czarodziejskiej różdżki wszyscy zaczynają powtarzać go w setkach konfiguracji.
Ostatnio na topie jest „ Przestrzeń polityczna”.Tak więc wszystko co się dzieje w polityce –dzieje się w przestrzeni politycznej. Generalnie tak jest i ktoś by powiedział, że się czepiam. Nie chodzi mi jednakowoż o błędne sformułowanie, czy o jego nieadekwatność, ale o nadużycia i przesadność w jego stosowaniu. Umiar to dobry sposób na wszystko, na zgrabne wypowiedzi również.







