Senat odrzucił ustawę #PiS o pseudowyborach. Za odrzuceniem – 50, Przeciw – 35, Wstrzymał się – 1.
A marszałek Sejmu Witek z PIS na 5 dni przed wyborami kieruje pismo do Państwowej Komisji Wyborczej z pytaniem czy mogą przeprowadzić wybory.
Jutro chce też wysyłać pismo do mgr Przyłębskiej, która kieruje upolitycznionym Trybunałem Stanu z pytaniem czy może przesunąć termin wyborów. Tym samym przekroczyła wszelkie granice śmieszności i absurdalności.
Na końcu w tym wszystkim Małgorzata Kidawa-Błońska miała i ma rację. Kopertowe wybory 10 maja nie mogą się odbyć. Bo są niebezpieczne. Nie są tajne, nie są równe i nie są powszechne. Małgorzata Kidawa Błońska stoi na straży Konstytycji, a nie nad nią płacze. Nie patrząc na swoje korzyści, nie patrząc na wykresy sondażowe jako jedyna walczyła o demokratyczne wybory. Była za to hejtowana i obrażana. Termin 10.05 „spada”. Tylko Ona miała odwagę powiedzieć, że w usłudze pocztowej 10 maja udziału nie weźmie. Panowie kandydaci chcieli uczestniczyć w ustawce Kaczyńskiego. Pokrzykiwali o jakimś walkowerze. Uwierzyli, że w tej ustawce mogą zostać prezydentami.
Tylko na koniec okazuje się, że miała i ma rację. Że warto być przyzwoitym.
To będzie #PrawdziwaPrezydent, która wygra wybory – jeśli będą bezpieczne, tajne, równe, powszechne i przeprowadzone przez PKW, a nie przez polityków PIS.
Co się wydarzy na końcu nie wiemy. Jedno jest pewne.
Monika Wielichowska
Poseł na Sejm RP
#OniWyboryMyŻycie
#MonikaWielichowska
#Wielichowska
#wybory2020







