Wczoraj wieczorem po spacerze w Nowej Rudzie pojechałam na cmentarz w Słupcu i Wambierzycach. Kupiłam znicze i stroiki. Zdążyłam. Ale nie wszyscy zdążyli. Wielu jest w drodze na groby swoich bliskich.
Mimo deszczu i późnej pory wielu ludzi krzątało się przy grobach. Niestety wielu handlowców i producentów przez nieodpowiedzialność rządu, który tuż przed 1 listopada zamknął cmentarze i brak strategii walki z Covid znalazło się w bardzo trudnej sytuacji. Zostali z towarem. Zostali na lodzie. Rząd nie dał nikomu czasu, by się zorganizować.
Trzeba im pomóc. Wesprzeć. Nie zostawiajmy ich z problemem. Kupmy znicze i chryzantemy. Wesprzyjmy przedsiębiorców. Moje dwa bukiety pojadą ze mną do domu.
Monika Wielichowska
Posłanka na Sejm RP







