Za Pawłem Jasienicą: „Polityka nigdy nie odbywa się w moralnej próżni. Zaufanie rządzonych do osobistej przyzwoitości rządzących znaczy bardzo wiele”.
My to wiemy i jesteśmy niezwykle zdeterminowani, by słowa te na co dzień przekuwać w czyny. Naturalnie nie jest idealnie i nie będzie, bo świat nie jest idealny.
Zdarzają się błędy, bo człowiek z natury ze swej konstrukcji psychicznej jest ułomny i podatny na pokusy.
Rzecz w tym, by ostro nakreślać ramy moralne, czy etyczne w polityce, a każde ich przekroczenie, powinno się spotkać z ostracyzmem. I spotyka. Czy to wystarczy by nam ufać? Taką mam nadzieję.







