Ktoś kiedyś powiedział, że: „ dekretem nie można zmienić obyczajów, ani odwrócić powodzi”
To niezwykle wymowne stwierdzenie dla dzisiejszej sytuacji w Polsce. Polska jest dzisiaj w obliczu powodzi, żywiołu, który jedynie częściowo człowiek może okiełznać. I nie ma tu mądrych, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.
Wymiar dotykającego nas dzisiaj żywiołu jest bez precedensu w historii ostatnich lat naszego kraju.
I dzisiaj w obliczu powodzi, państwo jest od tego, by udzielać bezzwłocznej pomocy mieszkańcom terenów objętych powodzią, ratować ludzi, ich zwierzęta i dobytek. I to robi. Obserwujemy również niezwykłe zaangażowanie ludzi, wszędzie tam, gdzie trzeba walczyć z wodą. Wszystkie stosowne służby ratują ludzi, dobytek, zabezpieczają domy, przedsiębiorstwa oraz infrastrukturę. Codziennie widzimy i słyszymy o ofiarności strażaków i ich niezwykłym poświęceniu i odwadze.
Mimo takiego żywiołu państwo funkcjonuje. Rząd zapewnia przede wszystkim bezpieczeństwo i warunki do życia wszystkim dotkniętym powodzią. Nikt kto jest poszkodowany w powodzi nie zostanie pozostawiony bez pomocy, są to zapewnienia samego Premiera Donalda Tuska. Państwo również pomoże przy odbudowie domów i infrastruktury, a także, być może po oszacowaniu strat, Polska będzie mogła skorzystać również z wsparcia finansowego z UE.
Póki co, gorąco namawiam i apeluję do każdego z Państwa, którzy być może teraz znajdują się na terenach powodziowych, by w żadnym razie nie ryzykowali swoim zdrowiem i życiem i zgadzali się na ewakuację.
Nawet jeśli truizmem jest stwierdzenie: „że życie jest największą wartością”, to ja i tak to będę przypomniała, by nikt więcej niepotrzebnie się nie narażał.







