Kara, żeby spełniła swoją rolę musi być sprawiedliwą odpłatą za czyn.
Przypisuje się tu znaczenie ogólnoprewencyjne i indywidualnoprewencyjne, a więc sprawiedliwa kara ma służyć osiąganiu pewnych celów, ma mieć charakter instrumentu ochrony społeczeństwa przed naruszeniem ważnych dla niego dóbr oraz interesów.
Karą jest orzekany przez sąd wobec sprawcy przestępstwa środek przymusu państwowego, stwarzający dla niego osobistą dolegliwość i wyrażający społeczne potępienie dla popełnionego przestępstwa.
Tak stanowi nasze prawo. Poza tym kara musi być adekwatna, dolegliwa i wymierzona niezwłocznie.
W Stanach Zjednoczonych nie ma instytucji przedawnienia.
Jednakowoż pozostaje odpowiedź na pytanie komu służy ukaranie Romana Polańskiego po 30 latach?
Nawet sama ofiara mu wybaczyła.
Po co karać człowieka po tylu latach?
Przecież Polański jest już zupełnie innym człowiekiem, zupełni kimś innym, jak ten młody człowiek, który 30 lat temu dopuścił się przestępstwa!
Czemu i komu ta kara miałby służyć?
Załóżmy teoretycznie, że na Polańskim dokonuje się ekstradycji i idzie on do więzienia dokonując tam żywota. Czy Stany Zjednoczone będą przez to lepsze? Czy Amerykanie szczęśliwsi? Czy odizolowanie od społeczeństwa Polańskiego poprawi bezpieczeństwo państwa? Ochroni społeczeństwo przed naruszeniem ważnych dla niego dóbr i interesów?
Gdyby spełnił się czarny scenariusz, to jedno jest pewne: świat, kultura i światowe kino straci wybitnego reżysera, a my nigdy nie obejrzymy kolejnych dzieł światowego mistrza.







