Bardzo lubię jesień. Ta, właśnie pora roku, w sposób szczególny mnie nastraja i jest bogatsza w przeróżne przemyślenia.
Rzekłabym, że nawet w podsumowania.
Może to ta pogoda bardziej pobudza mnie do częstszej refleksji?
Pewnie tak.
Jesień ma swój nastrój, jedyny klimat, którego nie ma żadna inna pora roku!
Mimo , że przyroda powoli szykuje się do zimowego snu, to dla mnie jesień kojarzy się z afirmacją życia.
Nie wiem dlaczego, ale tak właśnie ją odczuwam.
Niechaj mój jesienny nastrój oddadzą słowa piosenki Tomasza Hencińskiego :
Już żółte liście złotymi smugi,
W korowód słońca jeden za drugim
Niczym papugi fruną z drzew
I strumień rześki, jeszcze cieplutki,
Płynie powoli, a w nim dwie łódki:
Wrzesień, Październik ścigają się
Pogodny wietrzyk jak gdyby wstążką,
Owija wkoło korony drzew,
A nad stodołą stary, lecz rześki,
Najświętszy orzech przechyla się ku jesieni…
Zosia staruszka, strażniczka ciszy nocnej,
Przy rynku swym małym wózkiem
Rozrywa ciszę zgrzytem kół
Pędzi na pomoc ostatkom lata,
Zamkniętym wczoraj przez wójta Jana
W komórce z żytem na srebrny klucz
Pogodny wietrzyk…







