Dziś, 7 marca rano, wciąż nieznane są losy naszych himalaistów Tomasza Kowalskiego i Macieja Berbeki.
Od wczoraj zostali uznani za zaginionych, po tym jak urwał się z nimi kontakt, podczas schodzenia z ośmiotysięcznika Broad Peak, zdobytego po raz pierwszy zimą.
Maciej Berbeka, Adam Bielecki, Tomasz Kowalski i Artur Małek, to nie tylko pierwsi Polacy, ale pierwsi himalaiści na świecie, którzy zdobyli zimą tę groźną, niezwykle nieprzewidywalną górę.
Adam Bielecki i Artur Małek są bezpieczni w bazie.
Los ich kolegów wciąż jest nieznany, a każda kolejna godzina dramatycznie gasi nadzieję na ich bezpieczny powrót do bazy.
W tak dramatycznych sytuacjach zawsze człowiek zadaje sobie pytanie, dlaczego człowiek tak ryzykuje, by wejść na szczyty gór? Po co? Czemu to ma służyć?
Krzysztof Wielicki na tego rodzaju pytania odpowiada: cyt: „(…) to właśnie ludzie, a nie same wysokie góry, stanowią o wartości alpinizmu i zdobywania kolejnych szczytów. (…) Wybrałem góry, ale najważniejsze, aby każdy człowiek dla siebie znalazł takie pole, na którym będzie potrafił budować własną osobowość. Do wspinania trzeba mieć wiarę, że człowiek poradzi sobie w każdej sytuacji. Ta właśnie wiara go buduje. I to dlatego ludzie chodzą w góry. I dlatego też warto w nie chodzić”
Nadzieja umiera ostania i wszyscy chcemy wierzyć, że nasi wspaniali, niezwykli himalaiści wrócą bezpiecznie do domu…







