Zbliża się 3 rocznica katastrofy smoleńskiej. Do Smoleńska wybierają się oficjalne delegacje rządowe. Główne obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej odbędą się w stolicy. Przed Pałacem Prezydenckim, na cmentarzach i w kościołach. Niestety wspólnych obchodów nie będzie.
Kolejne rocznice, jak na dłoni pokazują, że zgody do wspólnych obchodów, takich ponad podziałami długo nie będzie. Mało, mam nawet wrażenie, że okopy coraz głębsze. Sytuacja wygląda na patową. Nie wiem co musiałoby się wydarzyć, żeby to się zmieniło.
Ta część elit politycznych i społeczeństwa wierzących w zamach, nigdy nie przyjmą, bo nie chcą przyjąć do wiadomości, że to był okrutny, dramatyczny, ale jednak wypadek. Żadne kolejne komisje, zespoły eksperckie i biegłych ich nie przekonają. Nawet jestem w stanie zrozumieć taką ocenę części społeczeństwa.
Ale jeśli chodzi o polityków, to jakoś mam nieodparte wrażenie, że politycy ci w sposób niezwykle cyniczny rozgrywają katastrofą smoleńską swoje partyjne interesy. I tak naprawdę to jest dojmująco smutne.







