Jestem tuż po lekturze blogu Sylwii Kubryńskiej: „ List którego już nie ma”
Muszę się przyznać, że mimo fatalnej pogody za oknem,  tekst ten wprowadził mnie w cudowny, klimatyczny nastrój…

Otóż,  autorka wspomina czym był dla nas list.  W jak w niezwykły sposób łączył ludzi. Pisany odręcznie,  zdradzał nasze emocje, uczucia, nastroje, charakter, czy  usposobienie. Nie wspominając  już o listach miłosnych, które  jakże często podkreślały to wyjątkowe uczucie.
Internet, e-mail, czat, Fb  to znak czasu,  symbole postępu cywilizacyjnego i nie da się tego zatrzymać, ale jakże to  nas oddala od siebie.  Jak bardzo odrealnia nasze kontakty. Sprawia,  że tak naprawdę  nasze kontakty w sieci są,  jak ta zimna  tegoroczna wiosna.
W listach była bliskość i prawda o piszącym……
Myślę,  że nie jedno z nas,  przechowuje  głęboko  na strychu,  w starych kufrach, szafach,   listy przewiązane kolorową tasiemką,  do których bardzo tęsknimy i do których wracamy we wspomnieniach…

 

Bo każdy  z tych listów to swoista  historia autora i adresata…

Udostępnij wpis
Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email
Najnowsze wpisy
III nabór wniosków w programie FENIKS rozstrzygnięty

2026-04-13

Miliard złotych na inwestycje w kulturę! III nabór wniosków w programie FENIKS rozstrzygnięty!653 mln […]

Raport tygodnia

2026-04-13

Raport tygodnia Brak zgody na nielegalną migrację! Dzięki zdecydowanym działaniom Rządu , rekordowym nakładom […]

11 kwietnia – Światowy Dzień Choroby Parkinsona

2026-04-11

????Niektóre choroby nie pojawiają się nagle — przychodzą po cichu, zmieniając codzienność małymi krokami.Dziś, […]