Ludzkie zachowania wciąż nie są zbadane. Biedzi się nad nimi świat nauki, socjologowie, psychologowie, psychiatrzy, klinicyści.
Kiedy wiec ktoś w sposób spektakularny zachowa się nieprzewidywalnie, budzi to głośne komentarze i niebywałe zdziwienie.
Tak jest w przypadku włoskiego kapitana statku wycieczkowego, który wbrew wszystkim regułom na morzu, obowiązkowi, standardom, etyce zawodowej, służbie i w takim wymiarze czysto ludzkiej odpowiedzialności uciekł z tonącego statku, miast ratować tysiące ludzi.
Rodzi się natychmiast pytanie dlaczego?
Zwyłky to człowiek z ułomnościami, czy antybohater ?







