Od lat mam problem z książkami, które nie wciągają mnie po pierwszych  przeczytanych stronach.

Z jednej strony zawsze łudzę się, że coś , ktoś, mnie jednak  zaintryguje na następnych i  jeśli zrezygnuję z  jej czytania, to  będę żałowała, że coś cennego dla ducha straciłam. Z   drugiej zaś strony  irytuje mnie,  że tracę czas na „gniota”, a  w tym czasie mogłabym  przeczytać  coś bardziej interesującego. A jednak zazwyczaj trzymam się zasady, że lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż  żałować,  że się nie spróbowało. W większości jednak przypadków,  potwierdza się   zasada,  że jeśli książka od początku nie wciąga to zazwyczaj  jest  taka  i do końca .
Niestety tak było również w przypadku „Historyka”  Elizabeth Kostovy.
Być może pisarka  miała ciekawy pomysł – niestety, na tym się skończyło. fabuła jest kompletnie pozbawiona barwności, przepełniona   dłużyznami.  Ma niezwykle rozwlekłe dialogi, przemyślenia oraz powtarzalność sytuacji . Książka  nudzi,  a sceny, które powinny straszyć, irytują ilością detalicznych opisów.
Mam wrażenie, że postacie prawie się od siebie nie różnią.
Książka nie jest ani straszna/ taki był zapewne cel autorki/, ani wciągająca. W pewnym sensie naszpikowana wiedzą, erudycją historyczną pisarki,   ale niestety  nieumiejętnie „sprzedana” czytelnikowi.

 

A więc czytać,  czy nie czytać?
Czytać , jak najwięcej czytać!!!!!

Ale niekoniecznie „Historyka”……..

Udostępnij wpis
Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email
Najnowsze wpisy
III nabór wniosków w programie FENIKS rozstrzygnięty

2026-04-13

Miliard złotych na inwestycje w kulturę! III nabór wniosków w programie FENIKS rozstrzygnięty!653 mln […]

Raport tygodnia

2026-04-13

Raport tygodnia Brak zgody na nielegalną migrację! Dzięki zdecydowanym działaniom Rządu , rekordowym nakładom […]

11 kwietnia – Światowy Dzień Choroby Parkinsona

2026-04-11

????Niektóre choroby nie pojawiają się nagle — przychodzą po cichu, zmieniając codzienność małymi krokami.Dziś, […]