Waris Dirie
Nomadka
Nie miałam świadomości, że ta niezwykła kobieta mieszka od kilku lat w Polsce, a dokładnie w Gdańsku.
Wiele lat temu jej historia wywarła na mnie olbrzymie wrażenie. Wzbudziła mój podziw jej determinacja i odwaga. Jej historia jest tyleż samo smutna, co wyjątkowa, bo opowiedziana/ wywiady, książka, film/ otworzyła dyskusję przełamującą, tabu, jakim jest obrzezanie dziewczynek w Afryce. Mocno zakorzenione przez wielki obyczaje, w imię ochrony czci dziewczynek, w sposób niezwykle okrutny, w prymitywnych warunkach, bez znieczulenia wykonuje się zabieg obrzezania. Wiele dziewczynek umiera, te które przeżyją cierpią tygodniami do czasu zaleczenia ran, pozostając okaleczone na całe życie.
Waris Dirie przeżyła obrzezanie, ale jako kilkunastoletnia dziewczynka uciekła od swojej nomadzkiej rodziny, by nie zostać poślubioną przez starca w zamian za kozy. Samotna, skazana tylko na siebie przemierzała bezkresną pustynię, by dotrzeć do krewnych w Mogadiszu. Stamtąd wuj zabrał ja do Londynu, gdzie ciężko pracowała jako służąca. Przełom w jej życiu nadszedł, kiedy to na ulicy spotkał ją znany fotograf Terence Donovan, który w błyskawicznym czasie zrobił z niej jedną z najsłynniejszych modelek na świecie.
Wtedy jej głos sprzeciwu obrzezaniu dziewczynek w Afryce stał się słyszalny. Podjęła się niezwykle trudnego zadania, bo walka ze zwyczajami, to wyjątkowo trudna materia, ale edukacja jest jak kropla drążąca skałę. Wierzę mocno w to, że ta mądra, dzielna i piękna kobieta osiągnie swój cel, który wyznaczyło jej życie.
Cieszy mnie, że Polska stała się drugim domem dla tego wyjątkowego Kwiatu Pustyni….







