Francik
wpadł do szybu w kopalni, przerażeni koledzy nachylają się nad czeluścią…
– Francik… żyjesz?!
– Żyja – odpowiada Francik.
– Mosz złomaną nogę?
– Nii…
– To może ręka?
– Niii…
– To dlaczego nie wychodzisz?!
– Bo jeszcze lecaaa…
karty
Roz na dole górnicy chcieli se w karty pograć. Nie mieli jednak pieniędzy i umówili sie, że zamiast pieniędzy to se w gębę strzel ą.No i dobrze. Teroz tasują już karty a tu jeden prask w pysk, tego co tasowoł.
– Pierona! Co robisz? Dyć żech jeszcze ani dobrze nie pomieszoł?
– No ja, ale przecę trzeba coś zawsze na początek dać do banku nie!?
Dziwny świat
Spotkało sie roz dwóch górników i tak rozprowiają:
– Patrz jaki ten świat dziwny – pado ten jeden – Jak górnik jest chory to sztygar godo, że jest pijany, a jak sztygar są pijani, to sie pado, że są chorzy.
Napój na….
Spotkało sie roz dwóch górników.
– Zeflik znosz śląski napój na k..? – pyto jeden.
– Kwaśnica!
– Psinco!
– No to co?
– Krzynka piwa!
– No to ci teroz też powiem. Znosz śląski napój na d..?
– Nie?
– Dwie krzynki piwa!
kołyska
Od dziś dzielimy sie robotą – pado żona do górnika. Dziecko jest nasze i roz ty go będziesz kolebać a roz jo. W nocy żona budzi męża.
– Józef! Mały ryczy!
– To se pokoleb twoją połowę a moja niech ryczy.
Dziki zwierz
Pado rechturka do Zeflika:
– Zeflik, wymień mi pięć zwierząt we Afryce.
Zeflik myśli i po chwili pado:
– Trzi lwy i dwa elefanty.







