aparat
Hrabia wraca do domu w drzwiach wita go Jan:
– I co stary zgredzie, znowu byłeś w pubie na piwie?
Na to Hrabia:
– Nie Janie, byłem w mieście kupić aparat słuchowy…
koń
W hotelu hrabia prowadzi po schodach konia.
– Ależ szanowny panie – interweniuje portier – po schodach nie wolno prowadzić koni!
– Przykro mi – odpowiada hrabia – ale ostatnio w windzie bardzo źle się czuł…
Jajko
Janie, ugotuj mi jajko na miękko.
– Obrać, jaśnie panie, ze skorupki?
– Nie, dzisiaj popracuję.
50 lat samotności
Lord podróżował po oceanie, statek zatonął, a on wylądował na bezludnej wyspie. Po pięćdziesięciu latach – sensacja, lord został odnaleziony przez statek handlowy, który przypadkiem przepływał obok. Natychmiast na tej wyspie zjawili się reporterzy i jeden z dziennikarzy prosi, by lord oprowadził go po wyspie. Zaczyna rozmawiać z lordem:
– Przez 50 lat, lordzie, na tej wyspie, kompletnie sam!? Jak to jest możliwe!? Jak lord dawał sobie radę?
– Ja to wszystko panu pokażę…
Wchodzą na polanę, na której stoją trzy szałasy. Dziennikarz ze zdziwieniem:
– Lordzie, mówił pan, że przez 50 lat był zupełnie sam, a tu widzę trzy szałasy?!
– Ja ci to wszystko chłopcze wytłumaczę – mówi lord. – Ten pierwszy szałas to jest dom, gdzie mieszkałem..
– No, a ten drugi szałas?
– Ten drugi szałas, to jest klub do którego uczęszczałem.
– A ten trzeci szałas?
– Ten trzeci szałas, to klub, w którym moja noga nigdy więcej nie postanie!







