Ciągle pada! Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby,
Mokre niebo się opuszcza coraz niżej,
żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie.
 A ja?

A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę,
Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople,
patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to nic…
(…)   a ja chodzę i nie straszna mi wichura ni ulewa,
Ani piorun, który trafił obok drzewa,
słucham wiatru, który wciąż inaczej śpiewa  (…)

Te  słowa znanej  piosenki Czerwonych  Gitar,  nie mają nic wspólnego z tym, co przynosi nam aura od tygodnia.

Cała Polska  skąpana w deszczu, na południu podtopienia,  realna  groźba powodzi, pierwsze ofiary.

To prowokuje do refleksji: wszyscy możni, najgodniejsi, najmądrzejsi, najsilniejszy, najbardziej wpływowi, są niczym wobec żywiołu natury.

Są zaledwie  małym, nic nieznaczącym „pyłkiem”. I to uczy pokory. Powinno uczyć.

Udostępnij wpis
Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email
Najnowsze wpisy
Garść informacji – fakty

2026-05-22

Wystartował pilotażowy program zajęć pozaszkolnych „Playing for Success w Polsce”! Playing For Success PL […]

Stop Otyłości

2026-05-20

W Sejmie RP odbyła się III Konferencja Dialogu Międzysektorowego STOP OTYŁOŚCI, zorganizowana przy współudziale […]

Święto Straży Marszałkowskiej

2026-05-20

Sejm. Każdego dnia stoją na straży bezpieczeństwa i porządku w polskim Parlamencie. Z pełnym […]