Jak już ktoś raz spróbował sushi z wasabi, to prawie pewne, że polubi to niezwykłe dla podniebienia połączenie smaków.
Japończyk zapyta: a co w nim niezwykłego? cóż takiego? Zwyczajne nasze codzienne menu.
Jednak Europejczyk to zupełnie inny degustator- nowicjusz, eksperymentator wkraczający w dziewiczy dla niego świat smaków. Po pierwszym kęsie zdziwienie……… Po chwili kubki smakowe zaczynają szaleć, mieszanina emocji, ale po kolejnych kęsach wciąga, niemal uzależnia tak, że się chce więcej, więcej i więcej…..
Wiesz już że lubisz tę niezwykłą ostrość. Zaczynasz mieć poczucie, że bez niej nie możesz już normalnie żyć. Tracisz kontrolę. Czujesz, że możesz teraz wiele, że staniesz się bezkompromisowy, że wszystko jest możliwe.
Znana z zamiłowania do kapeluszy, rękawiczek i skarpetek, pragnąca uchodzić za damę, dwojga egzotycznych imion, zapragnęła wczoraj być takim „politycznym wasabi”, wypowiadając się na antenie w znanym programie publicystycznym. W swojej niezwykłej zdolności krasomówczej, piękną polszczyzną stwierdziła, że za zapłodnienie in vitro nie powinno płacić państwo, a to dlatego, że bezpłodność to nie choroba, a wynik raczej problemów psychicznych kobiety oraz dokonywanych przez nią wcześniej aborcji.
Zachciało się być wasabi, a wyszło jak zwykle: żenada wymieszana z kompletną ignorancją z dodatkiem zaścianka i olbrzymim kawałkiem bezczelności, bezduszności i głupoty.







