Wiem, że to zabrzmi jak komunał,  banał,  czy  klasyczna już „oczywista oczywistość”, ale matczyna troska o dziecko zaczyna  się od narodzin do  naszego końca. Im dziecko starsze, tym więcej przejmujemy się jego przyszłością.

Mój syn,  dla mnie wciąż chłopiec. Ale nie sposób nie dostrzec,  że zaczyna stawać się młodzieńcem, przed którym już stoją  ważne  wybory, egzaminy, sprawdziany,  życiowe decyzje. Te, których dokona na własny rachunek, a moje matczyne „skrzydła”,  nie zawsze będą mogły go ochronić. Wiem, że taka jest kolej rzeczy i najlepiej będzie jak to zaakceptuję, bo będzie to dla nas obojgu najlepsze.

W wielu sprawach mogę  i bardzo chcę być jego  przyjacielem i „drogowskazem”  w podejmowaniu  jego własnych wyborów.

Wierzę w mądrość i rozsądek mojego syna i  jestem dumną mamą gimnazjalisty.

Udostępnij wpis
Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email
Najnowsze wpisy
III nabór wniosków w programie FENIKS rozstrzygnięty

2026-04-13

Miliard złotych na inwestycje w kulturę! III nabór wniosków w programie FENIKS rozstrzygnięty!653 mln […]

Raport tygodnia

2026-04-13

Raport tygodnia Brak zgody na nielegalną migrację! Dzięki zdecydowanym działaniom Rządu , rekordowym nakładom […]

11 kwietnia – Światowy Dzień Choroby Parkinsona

2026-04-11

????Niektóre choroby nie pojawiają się nagle — przychodzą po cichu, zmieniając codzienność małymi krokami.Dziś, […]