„Miasto docelowe, miasto – przesiadka – w podróży, miasto pielgrzymujących psów, tajemniczych przejść, ślepych ulic, tajemniczych symboli nad wejściowymi drzwiami do domów”.
Tak między innymi opisuje Nową Rudę znana pisarka Olga Tokarczuk. Ja ośmielam się dodać do tego opisu jeszcze jedno: to miasto, które ma dobrego gospodarza, dbającego o swoich mieszkańców, modernizującego je i tak zarządzającego nim, że Nowa Ruda staje się pięknym dolnośląskim miasteczkiem, w którym warto mieszkać i do którego warto przyjeżdżać.







