„Według definicji słownikowej to: „niesprawdzona lub kłamliwa wiadomość powtarzana z ust do ust, najczęściej szkodząca czyjejś opinii”
Jak się okazuje, to niepełna definicja, czasem plotka nie szkodzi, tylko raczej powoduje współczucie i empatię.
Bywa, że plotki zabijają słabych psychicznie, nieodpornych na stres, niegodzących się z oszczerstwami .
Dzisiejsza o rzekomym zawale Mirosława Drzewieckiego, była z rodzaju tych, które na szczęście nie wyrządzają krzywdy.
A swoją drogą, Mirosławowi Drzewieckiemu , życzę szybkiego powrotu do zdrowia.







