W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki.
Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął: -Nie ustępuję drogi durniom!
-A ja tak –odpowiedział Goethe i zszedł na bok.
Interlokutorzy muszą zachować pewien poziom i standardy w dyskusji. Naturalnie mówię o argumentach. Bez nich, nie jest to już polemika, a zwyczajna kłótnia na emocje, skrajnie- na epitety. Być może dobra dla zakochanych/bo miłe godzenie/
Jednakowoż niedopuszczalna dla polityków. „Sezon ogórkowy” powoli się kończy.
Zbliża się 70 rocznica wybuchu II wojny światowej i warto przy takiej okazji o tym pamiętać.
W niektórych „skrajnych przypadkach” polemika się nie sprawdza i trzeba ją natychmiast zakończyć.







