Za oknem śnieg, zimno, pochmurnie mimo nastania kalendarzowej wiosny. Zima w tym roku nie odpuszcza. Prognozy też nie pocieszają.
Póki co, musi nam wystarczyć wiosna w poezji………..
Tadeusz Boy-Żeleński
„Wiosna”
Coraz dłuższe dni nastają,sroga zima odjechała.
A do życia powolutku budzi się przyroda cała.
Na gałązkach pełno bazi,
zielenieją krzewy, drzewa.
Pachną kwiaty dookoła,
gdzieś w oddali ptaszek śpiewa.
Porządkować swoje domki,żuczki, mrówki, zaczynają.
Cieszą się, że przyszła wiosna,brzuszki w słonku wygrzewają.
Na gałązkach pełno bazi,
zielenieją krzewy, drzewa.
Pachną kwiaty dookoła,
gdzieś w oddali ptaszek śpiewa.
Najprzyjemniej podsłuchiwać, jak przyrody bije serce.
I na długo zapamiętać wiosny głosów jak najwięcej.
Na gałązkach pełno bazi,
zielenieją krzewy, drzewa.
Pachną kwiaty dookoła,
gdzieś w oddali ptaszek śpiewa.







