Tęskno mi za sezonem ogórkowym… Typowym, letnim, wakacyjnym, snującym się leniwie, niemrawo, swoim typowy dla lata rytmem, wiejącym nudą…
Niestety, to lato w niczym takie nie przypomina.
Niemal codziennie dowiadujemy się o kolejnych ludzkich tragediach. Katastrofy awionetek, wypadki autokarów, a teraz katastrofa malezyjskiego Boeingu 777, a właściwie zbrodnia na 298 pasażerach z całego świata.
Tylko kogo?
- Czy to zbrodnia na zlecenie? Czy przypadek małpy z brzytwą?
- Czy kiedykolwiek ktoś za nią odpowie?
- Czy kiedykolwiek ktoś się do niej przyzna?
Niestety, mam wielkie wątpliwości. Wszyscy doskonale wiemy kto, ale czy to takie oczywiste będzie dla międzynarowych trybunałów? A gospodarcze naczynia powiązane nie znoszą nieszczelności. Kto pierwszy odważy się je rozszczelnić, by winnych przykładnie ukarać?
Co musi się jeszcze gorszego wydarzyć, żeby świat solidarnie zareagował?







